www.mamboteam.com
Ruch Autonomii Śląska - Region Opole Advertisement
Start arrow Dokumenty oficjalne
06.09.2010.
 
 
Dokumenty oficjalne
Prośba o pozwolenie na umieszczenie tablicy Hansa Niekrawtza w Opolu

Sz. P.

Image
Projekt tablicy autorstwa A. Panitza

Ryszard Zembaczyński

Prezydent Miasta Opola 

    Ruchu Autonomii Śląska /Region Opole/ po raz kolejny zwraca się z prośbą o zezwolenie na umieszczenie tablicy upamiętniającej wybitnego opolskiego poetę Hansa Niekrawtza, który w swojej twórczości opisywał piękno tej ziemi i życie codzienne jej mieszkańców. Pierwsze pismo, zawierające tę samą prośbę, wystosowaliśmy do Państwa w roku 2006.

   W naszej opinii, upamiętnienie wybitnego poety, opiewającego przedwojenne życie codzienne mieszkańców Śląska, ma szerszy wymiar. Tablica ta mogłaby stać się niezwykle ważnym uzupełnieniem istniejących już w tym miejscu upamiętnień, odzwierciedlających przeszłość historyczną mieszkańców naszego regionu, którzy ponad 60 lat temu tutaj znaleźli swoją nową Ojczyznę.           

   Prace nad tablicą zamierzmy powierzyć artyście rzeźbiarzowi – Adolfowi Panitzowi, autorowi m. in. drzwi opolskiej katedry. Artysta przygotował już zresztą, na prośbę stowarzyszenia RAŚ, projekt takiej tablicy (załącznik nr 1).


Komentarze użytkowników Wyślij znajomym Więcej...
Wpisał: pejtri   
24.03.2009.
 
Oświadczenie

W listopadzie bieżącego roku w Republice Federalnej Niemiec zarejestrowane zostało stowarzyszenie pod nazwą Initiative fuer Autonomie Schlesiens. Wśród jego celów statutowych znalazły się promocja regionu oraz idei jego autonomii. Są to cele bliskie Ruchowi Autonomii Śląska. Mając świadomość, że w Niemczech mieszka liczna śląska diaspora, w tym wielotysięczna grupa Ślązaków posiadających także polskie obywatelstwo, z życzliwością przyjęliśmy informację o nowej inicjatywie. Za nieodpowiedzialne uważamy reakcje części polityków w Rzeczpospolitej Polskiej, którzy powołanie organizacji wykorzystują do podsycania polsko-niemieckich antagonizmów. Nie można Ślązakom przebywającym poza granicami RP odmawiać prawa do zaangażowania w sprawy rodzinnego regionu. Nie można im również z założenia przypisywać złych intencji, jak miało to miejsce w przypadku powołanej inicjatywy, jeszcze przed podjęciem przez jej członków jakichkolwiek działań. Co oczywiste, działania te powinny mieścić się w granicach wyznaczonych przez stosowne akty prawne.
Ruch Autonomii Śląska jest otwarty na współpracę z każdym ugrupowaniem i środowiskiem, podzielającym jego wizję wielokulturowego regionu i działającym w ramach demokratycznego porządku. Każdego potencjalnego partnera zamierzamy obdarzyć kredytem zaufania, a podjęcie lub kontynuację współpracy uzależniamy od charakteru prowadzonych przezeń działań. Nie możemy pozwolić sobie na trwonienie społecznej energii, która może przyczynić się do rozwoju Górnego Śląska. Z nadzieją witamy wszelkie inicjatywy podejmowane przez Ślązaków i przyjaciół Śląska, rozsianych po całym świecie, które mogą uczynić życie w naszym regionie lepszym.

Zarząd Ruchu Autonomii Śląska


Komentarze użytkowników Wyślij znajomym
Wpisał: Zarząd   
17.11.2008.
 
Drodzy Nauczyciele szkół Śląska!

W dniu Waszego święta zarząd Ruchu Autonomii Śląska pragnie podziękować Wam za trud i zaangażowanie w kształcenie młodzieży naszego regionu. Składamy Wam również życzenia spokojnej pracy, wolnej od biurokratycznego balastu, narzuconego przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, oraz nadinterpretacji prawa ze strony organów prowadzących szkoły i placówki oświatowe. W dniu Waszego święta nie sposób uniknąć pytania o to, jak długo starczy Wam determinacji, by pokonywać kolejne przeszkody w postaci rozbudowanych procedur, ton nikomu niepotrzebnej papierkowej roboty, a także przybierającego charakter nagonki dezinformowania społeczeństwa o wysokości nauczycielskich zarobków i czasie pracy. Nie mylił się Franz Kafka pisząc, że kajdany ludzkości wykonane są z papieru kancelaryjnego. Narzucane nauczycielom systematycznie piętrzące się procedury to nie tylko nieodpowiedzialne marnotrawstwo Waszego czasu, który mógłby zostać poświęcony na doskonalenie dydaktyki – to także okradanie zeń uczniów i rodziców. Pożałowania godną tradycją stało się obsadzanie stanowiska Ministra Edukacji Narodowej osobami, które z prawdziwymi szkołami utraciły kontakt w chwili odbioru własnego świadectwa dojrzałości. Absurdalne pomysły kolejnych ministrów niezależnie od ich barw partyjnych utrudniają jedynie realizację procesu dydaktycznego, a nierzadko uderzają także w godność i w niezbyt zasobne kieszenie pracowników oświaty. W kategoriach skandalu należy rozpatrywać żądanie przez MEN od nauczycieli dostarczenia na własny koszt zaświadczenia o niekaralności. Ma to miejsce w państwie, w którym wysokie stanowiska mogą zajmować osoby z prawomocnymi wyrokami sądowymi.
Życzymy Wam i sobie likwidacji Ministerstwa Edukacji Narodowej, w coraz większym stopniu przypominającego Pythonowski resort dziwnych kroków, oraz przekazania kompetencji ministra kuratorom oświaty, którzy powinni być umocowani w strukturach samorządu wojewódzkiego. Państwo i region, których ambicją jest szybkie zmniejszanie dystansu dzielącego nas od zachodniego świata, nie mogą pozwolić sobie na panoszenie się oderwanej od realiów, aroganckiej i bezmyślnej centralnej biurokracji.

Zarząd Ruchu Autonomii Śląska


Komentarze użytkowników Wyślij znajomym
Wpisał: RAŚ   
14.10.2008.
 
O Eichendorffie słów kilka

Sporo zamieszania wywołał tekst redaktora Przemysława Jedleckiego "Śląskie pomniki do przeglądu!", zamieszczony w katowickim dodatku "Gazety Wyborczej" z 2 sierpnia bieżącego roku. Znalazła się w nim moja wypowiedź, dotycząca inskrypcji na pamiątkowych tablicach i pomnikach, zadających kłam historycznej prawdzie. Dość niefortunnie wśród wymienionych przykładów znalazł się raciborski monument Josepha von Eichendorffa, wybitnego poety późnego romantyzmu, urodzonego w Łubowicach. Mój sprzeciw miało wywołać sformułowanie "poeta niemiecki", kłócące się jakoby z uznaniem twórcy za poetę górnośląskiego. Nie było moją intencją negowanie niemieckości Eichendorffa, nie wykluczającej przecież jego górnośląskości. Nieporozumienie wynikło zapewne z myślowego skrótu. Sprawa Eichendorffa jest znacznie bardziej skomplikowana niż sowieckie "wyzwolenie" Gliwic, czy walka z "pruskim zaborcą" w Hajdukach i rozptarywać należy ją nie w kategoriach historycznego fałszu, lecz strategii promocji dziedzictwa kulturowego Górnego Śląska.

Przez długi czas po roku 1989 niektórzy działacze mniejszości niemieckiej, przypominając tę wybitną postać europejskiej kultury, prezentowali ją niczym wyłączną własność swojej grupy narodowościowej, nie zaś istotny element tradycji regionu. Było to paradoksalnie zgodne z oczekiwaniami orędowników jednoznacznie polskiego charakteru górnośląskiej kultury, dla których Eichendorff był niemieckim poetą z Górnego Śląska, w regionie niezakorzenionym, obecnym tu niejako przez przypadek, obcym. Zgodnie z ową koncepcją Górnoślązacy mieliby być dziedzicami tradycji Bończyków (choć niecałej) i Morcinków, ale już nie Eichendorffów, Bienków czy Scholtisów. Ta redukcjonistyczna wizja, zubożająca nasze rozumienie górnośląskości, dla środowiska RAŚ jest nie do przyjęcia, stąd opór wobec pomijania związków Eichendorffa z Górnym Śląskiem, tak istotnych dla zrozumienia charakteru jego twórczości. Poeta ten powinien stać się jedną z regionalnych ikon, rozpoznawalnych przez każdego Górnoślązaka, nie tylko tych niemieckiego ducha. Był bowiem twórcą nie tylko europejskim przez swój udział w kulturowym fenomenie romantyzmu,  niemieckim z racji języka swych utworów, ale także górnośląskim poprzez emocjonalne związki z krainą, w której się wychował.

Jerzy Gorzelik 


Komentarze użytkowników Wyślij znajomym
Wpisał: RAŚ   
26.08.2008.
 
List Otwarty do Burmistrza Ujazdu

Opole, 31 lipca 2008 

Szanowny Pan

Tadeusz Kauch

Burmistrz Miasta Ujazd 

 

ul. Sławięcicka 19

47-143 Ujazd 

 

List Otwarty 

Szanowny Panie Burmistrzu, 

Z zainteresowaniem przeczytałem Pana artykuł „Wyjazdy przyniosły dużo złego”, który ukazał się w NTO dnia 11 lipca 2008. Niestety jak wiele artykułów, które ukazywały się w piątkowych wydaniach NTO z okazji „Dziesięciolecia obrony woj. Opolskiego”, także i Pana tekst nie wyszedł poza standardowe narzekanie i szukanie winnych tego stanu rzeczy poza własnym środowiskiem. Jednak powodem napisania tego listu, jest osłupienie jakie wywołało u mnie zdanie:

„Głosy o autonomii Śląska niby nie bardzo u nas popularne, były jednak na Opolszczyźnie słyszalne i zniechęcały inwestorów”

Z jednej strony mógłbym się cieszyć, że organizacja którą reprezentuję, a która jest głównym nośnikiem idei autonomii Śląska, jest już tak poważną siłą polityczną, że decyduje o losie inwestycji w woj. opolskim. Z drugiej strony obawiam się jednak, że grono czytelników mogłoby w tego typu „opolskie mity” uwierzyć. 

Szanowny Panie Burmistrzu, czy to nie dziwne, że inwestycje omijają województwo opolskie, a trafiają do woj. śląskiego, gdzie Ruch Autonomii Śląska jest realną siła polityczną, a o autonomii wypowiadają się lokalne autorytety i rozpisują się uznane dzienniki? Gdyby Pana zdanie wynikało z niewiedzy, to pragniemy wyjaśnić, że w woj. śląskim Ruch Autonomii Śląska w ostatnich wyborach samorządowych na poziomie województwa śląskiego stworzył wspólny blok z Platformą Obywatelską i Polskim Stronnictwem Ludowym, czyli analogiczny do bloku który istniał w woj. opolskim, gdzie trzecim ogniwem zamiast RAŚ była Mniejszość Niemiecka, tak bardzo przez Pana wychwalana.

Jednocześnie chcemy Pana poinformować, że wicestarostą rybnickim jest przedstawiciel  Ruch Autonomii Śląska. Życzymy Panu porównywalnych sukcesów gospodarczych do tych osiąganych przez gminy z powiatu rybnickiego (np. do tych w gminie Lyski, gdzie wójtem jest wiceprzewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, a gdzie zainwestowała firma CLAASEN).

W gminie Czerwionka-Leszczyny, która uznawana jest za matecznik RAŚ inwestycję planuje czeski potentat Bakala. Sukces ogłosimy jednak dopiero w momencie podpisania umowy, zamiast świętować już całe dnie przed, jak to miało miejsce w przypadku niedoszłej inwestycji Mercedesa w Pana gminie. 

Wychwala Pan także spokojne rządy Mniejszości Niemieckiej w powiecie strzeleckim, zapominając jednak że utrzymała ona władzę wyłącznie dzięki zblokowaniu list z Ruchem Autonomii Śląska właśnie. Prosimy więc o więcej konsekwencji w przyszłości.

Szanowny Panie Burmistrzu, Ruch Autonomii Śląska jest odpowiedzią na opolski marazm i równanie do dołu, na te ciągłe poklepywanie się po plecach, że jakoś „to będzie”. Ruch Autonomii Śląska zamiast biadolenia i czekania na cud proponuję ciężką pracę, aby pokazać pozytywnego strony regionu. Działania te już doceniają ludzie młodzi, którzy tworzą trzon naszej organizacji i powodują, że w organizacji ciągle przybywa członków, którzy pracują nad tym, aby głosy o autonomii stały się SŁYSZALNE także w naszym województwie, a województwo nie stało się „wsią cichą i spokojną”. 

Z poważaniem  

Piotr Długosz 

Wiceprzewodniczący

Ruchu Autonomii Śląska


Komentarze użytkowników Wyślij znajomym
Wpisał: pejtri   
09.08.2008.
 
«« start « poprz. 1 2 nast. » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 15
 
Top! Top!